Uprawa pomidorów w szklarni różni się od uprawy pomidorów w gruncie tym, że rolnik sam decyduje o temperaturze, wilgotności i wentylacji, a nie musi liczyć wyłącznie na pogodę. To daje dłuższy sezon i wyższe plony, ale wymaga konkretnych technik prowadzenia rośliny, zapylania i podlewania, których w otwartym polu nie stosuje się w takiej formie.
Formowanie i prowadzenie roślin w szklarni
W szklarni pomidory prowadzi się zwykle na jednym pędzie, przywiązanym do sznurka lub drutu rozpiętego pod konstrukcją. Odmiany szklarniowe (typu wysokiego, nieograniczonego wzrostu) sadzi się w rozstawie 40-50 cm w rzędzie, z odstępem 90-100 cm między rzędami - taka gęstość pozwala na swobodny przepływ powietrza między roślinami.
Kluczowym zabiegiem jest regularne usuwanie pasynków, czyli bocznych wybarowień wyrastających w kątach między liściem a głównym pędem. Robi się to co 5-7 dni, gdy pędy boczne mają jeszcze kilka centymetrów - późniejsze usuwanie zostawia większe rany i zwiększa ryzyko infekcji grzybowych.
Gdy roślina osiąga wysokość konstrukcji, stosuje się technikę opuszczania i owijania: sznurek zwalnia się z górnego zaczepu, a wierzchołek pędu prowadzi się dalej wzdłuż podłoża lub w dół rzędu. Dzięki temu jeden krzew może rodzić owoce przez cały sezon, bez potrzeby jego wcześniejszego ogławiania.
Jak zapylać pomidory w szklarni?
W zamknięciu nie działa wiatr, a dostęp owadów zapylających jest ograniczony, więc zapylanie trzeba wspomagać. Najprostszą metodą jest mechaniczne potrząsanie kwiatostanami rano, gdy pyłek jest suchy i sypki - wystarczy delikatnie postukać w konstrukcję wsporczą lub użyć wibrującego zapylacza elektrycznego.
W większych szklarniach komercyjnych powszechnie wprowadza się ule z trzmielami, które pracują efektywniej niż pszczoły w warunkach wysokiej wilgotności i ograniczonego światła. Warunkiem skutecznego zapylenia jest utrzymanie temperatury w zakresie 20-25°C w dzień i wilgotności względnej 60-70% - powyżej 32°C pyłek traci żywotność, a kwiaty zaczynają się osypywać bez wykształcenia owocu.
Wentylację reguluje się oknami szczytowymi i bocznymi, otwieranymi stopniowo od rana, a w upalne dni wspomaga się ją cieniowaniem siatką lub bielą szklarniową naniesioną na pokrycie. Zbyt duszne powietrze to najczęstsza przyczyna słabego zapylenia i pustych kwiatostanów w środku sezonu letniego.
Podłoże, nawadnianie i fertygacja - grunt, worki czy donice
W szklarni pomidory można prowadzić w gruncie rodzimym, w workach z substratem (wełna mineralna, kokos, torf) lub w donicach ustawionych na macie ceratowej. Uprawa pomidorów w gruncie szklarniowym jest tańsza w start, ale wymaga rotacji miejsca sadzenia lub wymiany wierzchniej warstwy ziemi, bo te same rośliny sadzone rok po roku w tym samym miejscu szybciej chorują na fuzariozę i werticiliozę.
Uprawa pomidorów w donicach w szklarni daje pełną kontrolę nad składem podłoża i eliminuje problem zmęczenia gleby - każdy sezon zaczyna się od świeżego substratu. Ta metoda wymaga jednak systemu nawadniania kapinkowego podłączonego do każdej donicy, ponieważ ograniczona objętość korzeniowa szybciej przesusza się w gorące dni.
Niezależnie od podłoża, podstawą jest fertygacja - podawanie rozpuszczonych nawozów wraz z wodą przez linie kapinkowe. Kontroluje się przy tym dwa parametry: EC (przewodność, czyli stężenie soli) i pH roztworu, zwykle utrzymywane na poziomie pH 5,8-6,3. Podlewanie u podstawy rośliny, a nie po liściach, ogranicza ryzyko szarej pleśni i mączniaka, które rozwijają się na wilgotnej powierzchni liści.
Specyfika uprawy w szklarni nieogrzewanej
Uprawa pomidorów w szklarni nieogrzewanej opiera się wyłącznie na cieple słonecznym gromadzonym w konstrukcji, bez wsparcia grzewczego w chłodne noce. To ogranicza sezon do okresu, w którym nocne temperatury nie spadają poniżej 8-10°C, czyli w większości regionów Polski od połowy maja do końca września lub początku października.
Sadzonki wysadza się później niż w szklarniach ogrzewanych, gdy ryzyko przymrozków minęło, a na chłodniejsze noce w przejściowych porach roku warto mieć pod ręką agrowłókninę do dodatkowego okrycia rządków w słabszych partiach szklarni, zwłaszcza przy drzwiach i szczytach.
W takich obiektach lepiej sprawdzają się odmiany wcześniejsze i mniej wymagające termicznie, ponieważ późne odmiany szklarniowe mogą nie zdążyć wydać pełnego zbioru przed spadkiem temperatur jesienią. Ograniczona możliwość podniesienia temperatury oznacza też większe wahania wilgotności między dniem i nocą, co wymaga częstszej wentylacji nawet przy zamkniętym dopływie ciepła - wilgotne, nieprzewietrzone powietrze nocą to najczęstsza przyczyna zarazy ziemniaczanej i innych chorób grzybowych w tego typu obiektach.
Podsumowanie
Skuteczna uprawa pomidorów w szklarni to zestaw kilku powtarzalnych czynności: regularne pasynkowanie i prowadzenie na sznurku, wspomagane zapylanie, precyzyjna fertygacja oraz stała kontrola wilgotności i temperatury przez wentylację. W obiekcie nieogrzewanym te same techniki trzeba dodatkowo dopasować do krótszego sezonu i większych wahań termicznych, wybierając odmiany i terminy sadzenia z zapasem bezpieczeństwa.




