Uprawa soi GMO – regulacje prawne w Polsce i UE

Soja genetycznie modyfikowana odgrywa ogromną rolę w globalnym rolnictwie – według danych ISAAA (International Service for the Acquisition of Agri-biotech Applications) stanowi ona ponad 70% całkowitej światowej produkcji soi. Tymczasem w Polsce i w całej Unii Europejskiej obowiązuje jeden z najbardziej restrykcyjnych na świecie systemów regulacji dotyczących GMO. Zanim rolnik zdecyduje się na uprawę jakiegokolwiek organizmu genetycznie zmodyfikowanego, musi zapoznać się z rozbudowanym zestawem przepisów – zarówno unijnych, jak i krajowych.

Czym jest GMO i dlaczego soja GMO budzi kontrowersje?

Organizm genetycznie zmodyfikowany (GMO) to organizm, którego materiał genetyczny został zmieniony w sposób niewynikający z naturalnego krzyżowania lub rekombinacji. W przypadku soi najczęściej stosowane modyfikacje dotyczą odporności na herbicydy (szczególnie na glifosat) oraz odporności na niektóre owady i choroby. Odmiany te są powszechnie uprawiane w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Argentynie i innych krajach.

Kontrowersje wokół soi GMO wynikają z kilku kwestii:

  • Obawy zdrowotne – część konsumentów i organizacji pozarządowych kwestionuje długoterminowe bezpieczeństwo spożywania produktów GMO, choć główne instytucje naukowe, w tym Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), uznają zatwierdzone odmiany GMO za bezpieczne.
  • Wpływ na środowisko – obawy dotyczą możliwości krzyżowania się odmian GMO z roślinami dzikimi, wpływu na bioróżnorodność oraz ryzyka rozwoju odporności chwastów na herbicydy.
  • Kwestie społeczno-ekonomiczne – zależność rolników od korporacji biotechnologicznych posiadających patenty na nasiona GMO.

Unijne ramy prawne dotyczące GMO

Regulacje prawne dotyczące GMO w Unii Europejskiej tworzą rozbudowany system aktów prawnych. Do najważniejszych należą:

Dyrektywa 2001/18/WE

Jest to podstawowy akt prawny regulujący zamierzone uwalnianie GMO do środowiska, w tym ich uprawę. Dyrektywa ta nakłada obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka przed wydaniem zezwolenia oraz wprowadza zasadę ostrożności. Zgodnie z jej przepisami każda nowa odmiana GMO musi uzyskać autoryzację przed wprowadzeniem na rynek unijny.

Rozporządzenie (WE) nr 1829/2003

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy określa procedurę wydawania zezwoleń na GMO przeznaczone do spożycia przez ludzi i zwierzęta. W ramach tej procedury EFSA wydaje opinię naukową, a decyzja jest podejmowana na poziomie Komisji Europejskiej.

Rozporządzenie (WE) nr 1830/2003

Dotyczy identyfikowalności i etykietowania GMO. Zgodnie z jego przepisami produkty zawierające więcej niż 0,9% składników GMO muszą być odpowiednio oznakowane. Próg ten dotyczy jednak wyłącznie przypadkowej lub technicznie nieuniknionej obecności GMO.

Dyrektywa 2015/412/UE – klauzula opt-out

Przełomowym aktem prawnym była dyrektywa z 2015 roku, która zmieniła dyrektywę 2001/18/WE i umożliwiła państwom członkowskim ograniczenie lub zakaz uprawy GMO na swoim terytorium nawet wówczas, gdy dana odmiana posiada unijną autoryzację. Jest to tak zwana klauzula opt-out, z której skorzystało wiele państw UE, w tym Polska.

Przepisy krajowe w Polsce

Polska posiada własne przepisy krajowe, które dodatkowo ograniczają możliwość uprawy GMO. Głównym aktem prawnym w tym zakresie jest:

Ustawa z dnia 22 czerwca 2001 r. o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych

Ustawa ta reguluje wszelkie kwestie związane z GMO w Polsce – od badań naukowych, przez zamknięte użycie, aż po zamierzone uwolnienie do środowiska. Określa organy właściwe w sprawach GMO (Minister Środowiska, Inspekcja Ochrony Środowiska) oraz procedury wydawania zgód i zezwoleń.

Ustawa z dnia 26 czerwca 2003 r. o nasiennictwie

Przepisy nasienne zabraniają uprawy odmian GMO niezapisanych w krajowym rejestrze odmian. Ponieważ w Polsce żadna odmiana soi GMO nie jest wpisana do tego rejestru, jej uprawa jest praktycznie niemożliwa w sposób legalny.

Ustawa z dnia 9 listopada 2012 r. o nasiennictwie (nowa)

Obowiązująca ustawa nasiennicza utrzymuje zakaz uprawy odmian GMO nieznajdujących się w krajowym rejestrze. Ponadto Polska, korzystając z klauzuli opt-out wprowadzonej dyrektywą 2015/412/UE, zgłosiła sprzeciw wobec uprawy na swoim terytorium odmian GMO posiadających unijną autoryzację.

Aktualnie autoryzowane odmiany GMO w UE

Warto podkreślić, że UE zezwala na import i przetwarzanie wielu odmian soi GMO w celu wykorzystania ich jako paszy dla zwierząt lub jako składników żywności. Autoryzacja ta nie obejmuje jednak uprawy. Na liście organizmów dopuszczonych do obrotu (ale nie do uprawy) znajdują się liczne odmiany soi Roundup Ready (odpornej na glifosat) oraz soi Bt (odpornej na szkodniki).

Jeśli chodzi o uprawę GMO, na terenie UE de facto jedyną komercyjnie dopuszczoną rośliną GMO jest kukurydza MON 810 firmy Monsanto, choć większość państw członkowskich, w tym Polska, zakazała jej uprawy na swoim terytorium. W przypadku soi GMO – żadna odmiana nie posiada zezwolenia na uprawę w UE.

Konsekwencje prawne nielegalnej uprawy GMO

Uprawa soi GMO bez stosownych zezwoleń jest w Polsce przestępstwem i wykroczeniem administracyjnym. Grożące sankcje obejmują:

  • Kary pieniężne – Inspekcja Ochrony Środowiska może nałożyć na rolnika znaczące kary finansowe.
  • Nakaz zniszczenia uprawy – organy inspekcji mają prawo nakazać likwidację nielegalnej uprawy GMO na koszt rolnika.
  • Odpowiedzialność karna – w skrajnych przypadkach możliwe jest wszczęcie postępowania karnego.
  • Utrata dopłat bezpośrednich – rolnik uprawiający GMO bez zezwolenia może utracić prawo do unijnych płatności bezpośrednich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

Import soi GMO a uprawa – kluczowa różnica

Bardzo ważne jest rozróżnienie między uprawą soi GMO a jej importem i stosowaniem. Polska i pozostałe kraje UE importują ogromne ilości soi GMO – przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii i Argentyny – i wykorzystują ją głównie jako paszę dla zwierząt hodowlanych (drobiu, trzody chlewnej, bydła). Import ten jest legalny, o ile importowane odmiany posiadają unijną autoryzację w zakresie wprowadzenia do obrotu jako pasza lub żywność.

Sytuacja ta jest przez wielu ekspertów i rolników uznawana za paradoksalną: Europa zakazuje uprawy soi GMO na własnym terytorium, jednocześnie będąc jednym z największych importerów tego surowca produkowanego metodami, których sama nie dopuszcza u siebie.

Perspektywy zmian regulacyjnych

W ostatnich latach w Unii Europejskiej toczy się ożywiona dyskusja na temat liberalizacji przepisów dotyczących nowych technik genomowych (NGT – New Genomic Techniques), do których należą m.in. edycja genów metodą CRISPR-Cas9. W 2023 roku Komisja Europejska zaproponowała nowe rozporządzenie, które ustanowiłoby odrębny, łagodniejszy reżim regulacyjny dla roślin uzyskanych za pomocą NGT kategorii 1 (uznanych za porównywalne do roślin hodowanych metodami konwencjonalnymi). Rozporządzenie to zostało przyjęte przez Parlament Europejski w 2024 roku i jest aktualnie przedmiotem dalszych prac legislacyjnych.

Niemniej jednak klasyczne rośliny transgeniczne, takie jak soja GMO produkowana metodą transferu genów z innych organizmów, nadal pozostają w ramach rygorystycznych przepisów dyrektywy 2001/18/WE i rozporządzenia 1829/2003. Nie zapowiada się, by w najbliższych latach miały nastąpić istotne zmiany w tym zakresie.

Co to oznacza dla polskich rolników?

Dla polskich producentów rolnych obecny stan prawny oznacza przede wszystkim:

  • Brak możliwości legalnej uprawy soi GMO – ani teraz, ani w przewidywalnej przyszłości.
  • Konieczność konkurowania z importowaną soją GMO, która jest tańsza w produkcji dzięki wyższym plonom i niższym kosztom ochrony roślin.
  • Możliwość uprawy soi konwencjonalnej i ekologicznej, która może stanowić alternatywę odpowiadającą na rosnące zapotrzebowanie na surowce non-GMO i ekologiczne.
  • Dostęp do dopłat i programów wsparcia dla uprawy soi konwencjonalnej w ramach WPR, jako elementu dywersyfikacji upraw i zmniejszenia uzależnienia UE od importu białka roślinnego.

Podsumowanie

Uprawa soi GMO w Polsce jest prawnie niemożliwa ze względu na brak wpisania jakiejkolwiek odmiany tego gatunku do krajowego rejestru odmian oraz na skorzystanie przez Polskę z klauzuli opt-out umożliwiającej zakazanie upraw GMO posiadających nawet unijną autoryzację. Regulacje te wpisują się w szeroki europejski system kontroli GMO, oparty na zasadzie ostrożności i rygorystycznej ocenie ryzyka.

Rolnicy zainteresowani uprawą soi powinni skupić się na odmianach konwencjonalnych i ekologicznych, dla których istnieje rosnące zapotrzebowanie zarówno na rynku krajowym, jak i europejskim. Jednocześnie warto śledzić postępy prac nad regulacjami dotyczącymi nowych technik genomowych, które w perspektywie kilku lat mogą wprowadzić nowe możliwości dla hodowli i produkcji roślinnej w Europie.